Refleksje

Nie bój się sikania*

Czasem człowiek w tym całym korowodzie takich samych, albo bardzo podobnych dni, zapomina co dla niego jest najważniejsze w życiu.

Natura / Bóg / państwo wyposażyło nas w wolną wolę, ale rzadko z niej korzystamy, jakbyśmy bali się, że przez manifestowania swojego zdania lub w ogóle takowego posiadanie, może zaważyć na naszym jestestwie w społeczeństwie. Boimy się spełniać i ciągle narzekamy, że jest nam źle. Boimy się nawet sikać (sic!) – wstydzimy się pierwotnych i najbardziej podstawowych naszych potrzeb. Fizjologii (jak na razie) nie da się zmienić, ale zawsze możesz zmienić swoje życie.

69353344
Nie jestem mentorką, psychologiem czy osobą, która w jakikolwiek sposób poczuwa się do umoralnienia społeczeństwa. Wszystko, co chcę przekazać jest poparte na moich obserwacjach i doświadczeniach – a zatem, jak zmienić swoje życie na lepsze?

ZACZNIJ OD SIEBIE

Od swojego własnego myślenia. Zastanów się jak siebie postrzegasz. Czy przypadkiem nie jesteś zbyt krytyczny wobec siebie? Za dużo wymagasz? Nie podobasz się sobie? Czy może udajesz kogoś kim nie jesteś? Pozytywne myślenie o sobie jest kluczem do odpowiedniego funkcjonowania w społeczeństwie, a przede wszystkim, do poprawy życiowego statusu. Dlaczego jest to takie ważne? Wszystko jest w naszych głowach, nasza psychika jest kluczem, który, gdy odpowiednio zostanie wykorzystany, potrafi zdziałać cuda. To jak postrzegamy siebie, odbija się na kontaktach międzyludzkich, na naszym samopoczuciu, zdrowiu i pracy. Poznaj siebie samego, określ jasne cele. Zobacz, co możesz zmienić, by tryb życia, który prowadzisz wreszcie zaczął Ci odpowiadać. Niby banalne, ale czasami takie banalne rzeczy sprawiają nam najwięcej trudności.

Mój proces zmian nastał, gdy pewnego wczesnojesiennego dnia, zaczęła uwierać mnie doczesna sytuacja: brak akceptacji samego siebie, ciągłe życiowe wątpliwości, podjadanie, by uciszyć smutek trawiący moje ciało. Złość wezbrała we mnie na tyle mocno, by podjąć decyzję. Zrozumiałam, że mam tylko jedno życie. Jedną szansę tutaj, w tym czasie i przestrzeni. Początek mojej drogi do zmian był trudny. Jestem upartą osobą z dużym bagażem ciążącym mi co dnia. Bywały chwile, kiedy zamykałam się w swoim wynajmowanym, studenckim pokoju. Leżałam w łóżku, trwoniąc czas na użalanie się nad sobą, na dołki i dołeczki. Dawałam sobie jeden dzień. Następnego, zmuszałam się do wyjścia z domu. Do zrobienia makijażu. Do rozmów z ludźmi, którzy mnie inspirują, dodają energii. Wychodziłam do ludzi, by odnaleźć siebie. Poznać siebie.

OBSERWUJ

Wyciągaj wnioski z porażek. Ucz się siebie. Eksperymentuj. Próbuj nowych rzeczy. Odkrywaj nowe smaki – życie, w końcu obfituje w mnogość przeżyć. Nie traktuj każdego potknięcia jak największej życiowej tragedii. Wyjdź z założenia, że one najwięcej uczą. Nas samych. Dostarczają tak potrzebnej wiedzy życiowej. Zaakceptuj to kim jesteś, bo jesteś jedyny w swoim rodzaju – jesteś wyjątkowy. Jeśli ktoś tego nie akceptuje – pisząc potocznie – olej to. Nie wszyscy muszą Ciebie, drogi czytelniku, lubić. Źle się czujesz w danym towarzystwie? Zmień je! Nie bój się zmian – pamiętaj by zawsze były w zgodzie z Tobą.

Zmieniłam wiele w swoim życiu, i choć, nadal bywam jednym wielkim nieogarem życiowym i bułą losu, całkiem inaczej patrzę na siebie samą. Nie boję się wyzwań. Nie boję się porażek, krytyki, smutku czy samotności. Nie boję się bólu. Akceptuję siebie, wreszcie w pełni. Wyznaczam cele, do których dążę. Metodą małych kroczków i złotego środka, które stosuję niemalże w każdej życiowej materii.

POKOCHAJ ŻYCIE

Wprowadź w swoje życie pewną dozę bezpiecznej stabilizacji. Ustal godziny posiłków. Gotuj. Przygotowuj coś, co lubisz i co zawsze poprawia Ci humor. Słuchaj ulubionej, energetycznej muzyki. Ruszaj się. Kreuj swój świat codziennie na nowo. Zacznij dostrzegać zmiany pór roku. Życzliwość ludzką, którą możemy spotkać na każdym kroku. Pokochaj życie i siebie samego. Nie trać czasu na bezsensowne wypominanie sobie błędów, wyrzucanie sobie własnej niedoskonałości. NIKT NIE JEST DOSKONAŁY – i wiesz co? To jest fantastyczne! Odnajdź tą różnorodność. Może odkryjesz w sobie ciekawość świata. Eksploracji.

Moje życie zmieniam codziennie. Staram się je zmieniać. Zapisywać w pamięci piękno świata, miejsc, ludzkich gestów, dobroci… Ładuję baterie wspólnie gotując z przyjaciółmi. Chodząc na długie spacery. Pijąc kawę na balkonie, paląc i czytając książki, które zmuszają mnie do refleksji. Chodzę do kina. Na koncerty. Idę potańczyć, gdy mam na to ochotę. Pracuję i nie uważam jej za konieczny obowiązek, z niej również próbuję wyciągnąć esencję, nauczyć się czegoś nowego.

Traktuję życie jako jedną wielką przygodę. Po prostu. A wszystko zaczęło się od zmiany myślenia. Od zmiany sposobu postrzegania poszczególnych dziedzin mojego życia.

Może tekst ten niczego nowego nie wniesie w Twoje życie. Może o wszystkim, o czym napisałam, dobrze wiesz. Znasz. Jesteś świadomy. Zadam Ci tylko jedno pytanie: czemu nic nie robisz? Czytasz ten tekst z ironicznym uśmieszkiem, a mimo to nadal stoisz w miejscu. Człowieku, zrób coś ze swoim życiem! Przestań się bać. Nie uciekaj. Miej odwagę przyznać sam przed sobą kim jesteś, czego oczekujesz od swojego życia i czego pragniesz. Wypunktuj. Zrób listę. Plan działania. Walcz o siebie, o swoje życie. Nie zamykaj się w czterech ścianach. Zacznij oddychać. Wiem, że potrafisz. Wyłącz komputer. Odłóż telefon. Wycisz się. Zrozum. I działaj. Zmieniaj swój świat na lepsze.

I nie, nie podam Ci co masz dokładnie robić, by zmienić swoje życie i sposób myślenia – niestety, ale to Ty sam musisz do tego dojść. A, gdy dojdziesz, zrozumiesz.

I nawet jeśli jest to walka, która będzie trwać całe życie – uwierz mi, warto.


* tytuł zapożyczony z jednego z artykułów ze „Zwierciadła”

  • Piękny post. Ludzie tak rzadko pozwalają sobie na to, by być w pełni sobą. Należę do tych, co w większości przypadków jest sobą. Spotykam się jednak czasem z taką sytuacją, że ludzie usiłują mnie ,,sprowadzić” na swoją, ,,lepszą” drogę, byle tylko nie odstawać od nich.

    • Dokładnie tak. Gdy mieszkałam na swojej małej mazurskiej wsi, mało było osób, z którymi mogłabym się przyjaźnić czy zadawać i początkowo chciałam, żeby mnie akceptowano i próbowałam się “dostosować”, ale potem zrozumiałam, że to bez sensu. Kompletnie bez sensu.
      Chciałabym, żeby ten post dotarł do większej liczby osób i by może zasiał ziarenko zrozumienia, ale wiem, że to nie takie proste, niestety :c

  • Najważniejsze jest aby zawsze być sobą :) Tak jak mówi jedno z chińskich przysłowie: Szanse nigdy nie ulegają zatraceniu. Jeśli Ty ich nie wykorzystasz, wykorzysta je ktoś inny.