Sketchbook

Sketchbook 01: od czegoś trzeba zacząć

Kochani! Nastała ta wiekopomna chwila, w której dzielę się z Wami moimi bazgrołami – serio, wracanie do rysowania po ponad dekadzie jest trudne, ale zaskakująco satysfakcjonujące i relaksujące. Jeśli macie ochotę podejrzeć co tam sobie tworzę i jak mi idzie – zapraszam. Wszelkie uwagi mile widziane!

Nawet nie wiecie jak dawno już chciałam wrócić do kreślenia na kartce linii ołówkiem, albo trzymania w dłoni pędzli innych niż te do makijażu. I może gdyby nie Justyna i jej wyzwanie rysunkowe, które jakiś czas temu zorganizowała na facebooku, zabrałabym się do tego dopiero w okresie emerytalnym. Na szczęście dla mnie, i mam nadzieję, że też dla Was, pasja wróciła i, o dziwo, nawet czas się znalazł – choć z tym w tym dorosłym życiu bywa różnie.

Poniżej zaprezentuję Wam moje rysunki i malunki, ale zaznaczę jedno – część z nich jest wzorowana na zdjęciach, część nie – postaram się odszukać pierwowzory i podlinkować. Ponadto nie są to wszystkie szkice, jakie wykonałam – resztę pokażę Wam, o ile będziecie chcieli, w następnych postach z tej serii :) I może, jak już zapełnię w końcu jakiś szkicownik, zrobię sketchbook tour? :D

Uwielbiam rysować przedmioty i wnętrza // Refka
Test markerów Finecolor z Aliexpress – not bad, not bad :) // Refka
Moja wersja Pani Wiosny
Testowanie brushpena z Kuretake
Bardzo rzadko rysowałam postacie męskie, więc wraz z powrotem do tego hobby, postanowiłam też coraz częściej wychodzić ze swojej strefy komfortu // Refki chłopca nie udało mi się odnaleźć :c
To był początkowo nieudany szkic, zjechane proporcje etc., ale przerodził się po dodaniu koloru akwarelami w jeden z moich ulubionych malunków :)
Muszę przyznać, że nigdy nie rysowałam osób innej rasy czy karnacji skóry – to był mój pierwszy raz i w sumie jestem całkiem zadowolona z efektu // Refka
Sailor Moon to moje ulubione anime wszech czasów, więc musiał powstać jakiś fanart w końcu // nie mogę znaleźć refki :c
Detale to zawsze była i będzie moja mała obsesja // nie mogę znaleźć refki
Bardzo lubię ten rysunek!
Testowanie nowego water brusha i akwareli (Art Creation z empika)

Sketchbook 01

Widzę jak wiele pracy jeszcze mnie czeka – jak bardzo proporcje i perspektywa oraz praca z różnymi mediami u mnie kuleje, ale tak szczerze, muszę przyznać, że ten powrót po tych ponad dziesięciu latach nie jest aż tak bolesny, jakby mogło się wydawać.

Co jest dla mnie największym zaskoczeniem? To, że w gruncie rzeczy, jak się już w miarę wdrożyłam w to całe rysowanie na nowo, łatwiej jest mi rysować na podstawie zdjęć, co kiedyś było dla mnie bardzo trudne. Nadal nie są to rysunki super realistyczne, czy nadal nie mają indywidualnego stylu, który sobie wypracowałam, ale czuję się szczęśliwa widząc efekty mojej pracy – widzę postęp.

Ponadto – rysowanie tak cholernie mnie wycisza, relaksuje, że nic innego chyba tego nie robi (poza spacerami z psem). Człowiek na ten moment skupia się, odrywa od codzienności i go nie ma. Chociaż na chwilę.

Czego używam do rysowania?

✔ szkicowniki no name – szczerze, to nie wiem o nich dosłownie nic, nie mają nazwy ani opisu. Kupiłam je wieki temu z myślą, że właśnie wtedy wrócę do rysowania (nie wróciłam, oczywiście) i kurzyły się kilka lat na półce zanim je zagospodarowałam;

✔ markery alkoholowe, w tym 12 kolorów Finecolour (z Aliexpress) i trzy Promarkery;

✔ farby akwarelowe z Art creation i gwasze z tej samej firmy kupione w Empiku;

✔ ołówki i kredki akwarelowe z KOH – I – NOORa;


Dajcie koniecznie znać, czy takie wpisy chcielibyście czytać częściej – może jakieś recenzje artykułów rysowniczych i malarskich? Koniecznie napiszcie też swoje uwagi – co powinnam zmienić, nad czym popracować etc. – Wam zawsze łatwiej być obiektywnym i wyłapiecie szybciej moje potknięcia i niedoróbki :)

  • eV

    Mówisz, że nie masz indywidualnego stylu, a ja właśnie ten styl widzę w tych obrazkach. Takie trochę retro, trochę poprzekręcane proporcje, ale ja właśnie to lubię. Nienawidzę superrealizmu, który w wykonaniu każdego artysty wygląda zupełnie tak samo. Rób dalej swoje, rysuj i twórz po swojemu :).

    • Dziękuję kochana! Szczerze, to nie spodziewałam się takiego miłego komentarza! <3 Chyba brakuje mi trochę jeszcze pewności siebie, ale mam zajawkę i staram się w niej trwać i rozwijać, i chyba to się liczy najbardziej :D
      Ściskam Cię mocno! :*

      • eV

        Pewność siebie jest przereklamowana, grunt to szanować swój czas i wierzyć w swoje umiejętności :).

        • Chodziło mi właśnie głównie o wiarę w swoje umiejętności – dla mnie to właśnie taka pewność, że coś jest tak jak ma być i, że człowiek się rozwija. I to lubi – to dla mnie pewność siebie :)

          • eV

            Mi się pewność siebie kojarzy z wiarą, że ma się rację, nawet jeśli nie jest się tego pewnym :D.

          • Widzisz, każdy ma swoją pewnie definicję :D haha, dlatego lubię ludzi, każdy jest inny i ciekawy :)

  • Piękne ilustracje 😊 ja też wracam powoli do rysunku. A to za sprawą mojej starszej córki 😊 jeszcze muszę sporo popracować nad sobą, ale chyba nie jest tak źle. Jeśli zechcialabys zobaczyć moje prace, zapraszam na Rysotwory 😉 pozdrawiam 😊

    P.S. wciąż nie mogę się przełamać by sprobowac z akwarelami 😶

    • Cudownie! :D Możemy się razem wspierać i dopingować – dodatkowa motywacja nie zaszkodzi! :D Co do akwareli, kurczę, mi się nimi łatwiej maluje niż markerami, a powinno być, podobno odwrotnie :D

      Trzymam kciuki za rozwój! I dziękuję, że do mnie zajrzałaś <3

      • Pewnie! Szczerze przyznam, że wciąż brakuje mi pewności siebie. Wiesz, że po Twoim wpisie, przypomniałam sobie, że mam kredki akwarelowe?! Właśnie wykopałam je ze strychu :D Jutro kupię jeszcze pędzelki i będę próbować :) Może wspólnie jakieś wyzwanie utworzymy? Lubię malować, ale muszę wiedzieć konkretnie co, bo tak to inaczej zastanawiam się za długo aż na końcu nic nie maluję :D Jakby co, zapraszam na priv :) Pozdrawiam :)

        • O! Byłoby super coś takiego stworzyć! :D W sumie myślałam już o tym jakiś czas, ale nigdy nie wiem jak to zorganizować, bo wiecznie mi brakuje czasu xD Ale może będę miała teraz motywację. Odezwę się na dniach! ^^

  • Pięknie! Zazdroszę każdej osobie ze zdolnościami artystycznymi, mnie zawsze nawet najprostsze rysunki w podstawówce przerastały, nie mam cierpliwości do tego :) Nie każdy może być artystą, ale fajnie, że można podziwiać Twoje prace! To inspiruje :)

    • Dziękuję ślicznie! :D Kiedyś to było moje marzenie, teraz po latach próbuję wrócić :D Fakt, nie każdy musi być artystą, ale ważne, by po prostu mieć coś co się lubi i coś, co nas rozwija w jakiś sposób :) Nigdy nie jest lekko, ale nie ma co się poddawać :)
      Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam ciepło! <3

  • Sylwia

    Sliczne rysunki!!! Zazdraszczam zdolnosci artystycznych, ja mam nawet problem z narysowaniem zabki dla mojej corki ;) Pozdrawiam serdecznie

    • Dziękuję! Staram się jak mogę :) Ja zdolności jakieś artystyczne, prawdopodobnie “odziedziczyłam” po mamie, bo właśnie mama miała zacięcie artystyczne. No i jak byłam dzieckiem i mieszkałam na mazurskiej wsi, nie mieliśmy zbyt wielu zabawek a kredki były zawsze :)
      Również pozdrawiam kochana! :)

  • Ależ tworzysz :3